Petra, 16 VI 2010

IMGP0586_filtered.jpgOstatnie petrowe spotkanie w tym roku było wspaniałym uwieńczeniem roku akademickiego 2009/2010. Pierwszym mówcą tego wieczoru był Mateusz Podsiadły, który podsumowując naszą tegoroczną działalność, przypomniał organizowane przez Petrę akcje, między innymi  Dzień Chłopaka, Adwentówkę, Studencki Dzień Modlitwy, “Dokarmianie” w akademikach, ewangelizację “Żywa Woda”…  Sami byliśmy zaskoczeni ilością wydarzeń, które były wymieniane, a przecież było jeszcze kilka, o których nie wspomniano. To był naprawdę rok obfitujący w wiele przeróżnych inicjatyw!

Za to wszystko, co mogliśmy zdziałać w tym roku jesteśmy ogromnie wdzięczni Bogu – co  znalazło wyraz w kolejnej części spotkania – uwielbieniu, prowadzonym przez niezastąpiony petrowy zespół.

IMGP0519_filtered.jpgW kolejnym bloku nasi liderzy – Ania i Szymon – podzielili się tym, jak Bóg dotykał się ich życia w mijającym roku akademickim.  Mówili o swoich przeżyciach nie tylko jako  liderów naszej grupy, ale… po prostu wierzących, doświadczających Boga w codzienności, ludzi. Ania mówiła o „prawnej rewolucji” – czyli niezwykłej pasji i miłości do Bożego Prawa, przykazań, “zakazów i nakazów”, którą została w tym roku obdarowana, a także o nauce ufności i odwagi w chodzeniu za Bogiem.

IMGP0466_filtered.jpgSzymon natomiast mówił o swoim zachwycie Bożą łaską. Podsumowując nie tylko ten rok, ale kilka lat, podczas których uczęszczał na spotkania Petry, a następnie prowadził grupę, uświadomił sobie, że Bóg obdarował go tak szczodrze tym, czego w ogóle się nie spodziewał: bliskim poznaniem Boga, powołaniem na lidera i prowadzeniem w przywództwie, pasją do zaangażowania w służbę w kościele. Szymon wie dobrze, że Bóg nie pobłogosławił go tym wszystkim dzięki jakimś szczególnym zasługom –  ale dał mu to z łaski! Bóg wybiera zwykłych ludzi i robi z nich “mężów Bożych”, oto żywy przykład!

IMGP0501_filtered.jpgNastępnie petrowicze mieli możliwość dziękowania publicznie Bogu za to, co przez ten rok zdziałał w ich życiu. Popłynęły więc słowa wdzięczności: zarówno za wielkie i mocne przejawy Bożej potęgi, jak i za  drobne Boże ingerencje, których doświadczaliśmy!

Niespodziankę na koniec spotkania zafundował nam zespół, który pojawił się na scenie w kolorowych szatach i w iście wakacyjnym stylu, przy wtórze hawajskich rytmów usłużył pieśnią „Nie ma innego niż Jezus”!

IMGP0577_filtered.jpg