I stało się – to było nasze ostatnie spotkanie w tym roku akademickim. Pomimo to nie było nudno, ani rutynowo, bo po raz pierwszy temat przygotował ktoś spoza grona prowadzących grupkę. Zadebiutował Michał Maryniak, który przeprowadził nas przez Stary i Nowy Testament pokazując w jaki sposób w Biblii przedstawiona jest kobieta i jej rola. Michał, jako humorystyczny wstęp do rozważań, zacytował dawną modlitwę Żydów: „Dziękuję Ci Boże, że nie stworzyłeś mnie poganinem, niewolnikiem ani… kobietą.”
Zaczęliśmy… od początku, czyli od stworzenia – I Mojż. 1:27 i I Mojż. 2:20-23. Fragmenty te pokazują z jednej strony, że mężczyzna i kobieta mają jednakową wartość przed Panem Bogiem, a z drugiej strony kobieta została stworzona, aby być pomocą dla mężczyzny. W Starym Testamencie widać wyraźny podział ról między mężczyznami i kobietami. Mężczyźni zajmowali się walką i byli przywódcami, a kobiety przebywały w domach i wychowywały dzieci. Znajdujemy też kilka wyjątków od takiego porządku np. sędzina Debora (Sędziów 4), Jael (także Sędziów 4:17-21), czy prorokini Chulda (II Król. 22:12-20). Wspomnieliśmy też o opisie idealnej żony z 31 rozdziału Przypowieści Salomona i o tym, że Biblia wymienia też pewne szczególne, negatywne cechy kobiet takie jak np. kłótliwość (Przyp. 25:24). W Nowym Testamencie widzimy wiele kobiet, które służyły Bogu: Maria matka Pana Jezusa, prorokini Anna (Łuk. 2:36-38), kobiety towarzyszące Jezusowi i usługujące swoim majątkiem (Łuk. 8:1-3), córki Filipa, które były prorokiniami (Dz. Ap. 21:9) i Pryscylla służąca Panu Bogu ze swoim mężem Akwilą (Dz. Ap. 18:2-3; 26; Rzym. 16:3-5).
Jednocześnie znajdujemy w listach Pawła pewne fragmenty zabraniające kobietom nauczania, czy wręcz odzywania się w czasie nabożeństw (I Kor. 14:34-35; I Tym. 2:11-13). Rozmawiając na ich temat przeważał wśród nas pogląd, który sądzę, iż jest biblijny, że nie powinniśmy na siłę zachęcać kobiet do nauczania i do przywództwa, ale nie powinniśmy im też zabraniać służyć Panu Bogu, jeśli są przez Niego powołane do służb, które uważamy za „typowo męskie”. Należy tu jednak zaznaczyć, że tak jak w Starym Testamencie, co dobrze widać na przykładzie Baraka i Debory (Sędziów 4:6-9), Pan Bóg tylko w wyjątkowych przypadkach powołuje kobiety do przywództwa, czy nauczania. Wtedy, gdy mężczyźni są bierni i nie chcą podejmować się zadań, które Pan Bóg im wyznacza. Dzieje się tak, ponieważ mężczyzna i kobieta są równi w Bożych oczach (Gal. 3:28), ale ta równość nie oznacza, że jesteśmy tacy sami i że mamy takie same role.
Podsumowując, mimo, iż ta grupka była ostatnią w tym roku akademickim, nie zabrakło na niej świeżości i wierzę, że każdy mógł nauczyć się czegoś nowego i przybliżyć do Boga.


ostatnie wpisy
Bardzo fajny tekst, Piotrze Guńko:)
I ciekawe rozważania. O roli kobiety we współczesnym świecie można by długo dyskutować…