cze 202010

Grupa Młodych Małżeństw, 9 VI 2010

Życie w obfitości było tematem ostatniego spotkania młodych małżeństw u Łukasza i Beaty. Ania i Mateusz poprowadzili nas w dyskusji nad znaczeniem słowa obfitość – i jak odnosi się ono do naszej codzienności. Doszliśmy do tego, że obfite życie może mieć wiele aspektów, gdyż możemy doświadczać spełnienia w sferze fizycznej, emocjonalnej, duchowej i materialnej.

Dla niektórych istotniejsze jest bogactwo materialne, a inna osoba może być usatysfakcjonowana bogatym życiem duchowym lub głębokimi  relacjami. W Ewangelii Jana 10,10 Jezus mówi, że przyszedł, aby dać nam życie i to życie w obfitości. Dlatego możemy być pewni, że chce on dla nas najlepszego. Z fragmentu tego wynika, że to właśnie Jezus chce być źródłem obfitości w naszym życiu. Pozwala ją nam osiągnąć przez to, że – po pierwsze – odkupił nasze grzechy i dał nam wolność od śmierci, a teraz dalej chce się o nas troszczyć i nas prowadzić.

Jezus jak pasterz chce nas chronić przed niebezpieczeństwami w naszym duchowym życiu. Zastanawialiśmy się też nad tym, czy przechodząc przez trudności i cierpienia dalej możemy obfitować. Doszliśmy do tego, że często właśnie takie ciężkie sytuacje uczą nas najwięcej i szlifują nasz charakter, a także sprawiają, że przybliżamy się do Boga. Inną kwestią, którą zauważyliśmy studiując Boże Słowo był fakt, że obfitość to niekoniecznie to, co my dostajemy z zewnątrz, lub co posiadamy, ale… miarą obfitości może być to, jak wiele z siebie dajemy i jakim błogosławieństwem jesteśmy dla otaczających nas ludzi. Jeśli nasze życie wydaje dobre owoce, to możemy je nazwać obfitym życiem.

Pozostaw odpowiedź

(wymagane)

(wymagane)