Petra, 19 kwietnia 2011

Spotkanie Petry tuż przed Wielkanocą miało charakter wyjątkowy, nie tylko ze względu na poruszany temat adekwatny do zbliżającego się Święta, ale także na osobę, która słowem się dzieliła, a był nią Paweł Biedziak.

Wieczór jak co tydzień rozpoczął się uwielbieniem, któremu towarzyszyły dźwięki wielu instrumentów. Następnie przyszedł czas na podzielenie się słowem. Tematem było oczywiście Zmartwychwstanie oraz to, jak można znaleźć żywego, zmartwychwstałego Jezusa. Odpowiedzią są ewangelie, w których pokazane są postaci tj. Maria Magdalena, czy też uczniowie w drodze do Emaus, którzy rozpaczając po śmierci swojego nauczyciela w konfrontacji z nim samym na początku nie rozpoznają go. Jest to jedynie świadectwem tego, że to nie oni go znaleźli, ale on dał się im poznać. Tak jest do tej pory, długo po tamtych wydarzeniach. Zmartwychwstały Jezus wciąż odnajduje i daje się poznać tym, którzy go pragną. Najważniejsze jest bowiem serce przepełnione tęsknotą za nim i chęcią spotkania go na swojej drodze.

 

W przedświątecznej atmosferze wiosennych porządków, wyciągania z szaf zakurzonych kurczaczków, baranków, przyrządzania kolorowych pisanek i kupowania świeżych żonkili, warto poświęcić chwilę na kontemplację znaczenia wydarzenia, którego pamiątka jest świętowana. I myślę, że taki właśnie był cel tego wtorkowego wieczoru.

 

Skończyło się standardowo w klubie przy herbacie, jedzeniu i rozmowach trwających do późnych godzin wieczornych.