Petra, 10 maja
Pierwsze spotkanie Petry po dość długiej świąteczno- majówkowej przerwie było dość niezwykłe z kilku powodów. Po pierwsze gościem był pastor Arek Kuczyński, po drugie temat też niebanalny, bo mowa była o proroctwach, po trzecie frekwencja była naprawdę wysoka. Po kilkuminutowym spóźnieniu byłam skazana na miejsce gdzieś w rogu sali, która autentycznie zalana była ludźmi.
W cudownym uwielbieniu poprowadził nas, i tu kolejne novum, zespół o trochę innym składzie. Pastor tego wieczoru dzielił się wspomnianym już tematem prorokowania. Temat rzeka, wiadomo. Dla niektórych nieznany i intrygujący, dla innych dość kontrowersyjny lub przestarzały. Niemniej ciekawy dla wszystkich (domyśliłam się, obserwując wsłuchane wyrazy twarzy). Rozważania rozpoczęły się od wersetu 1 Listu do Kor. 14;1: „Dążcie do miłości, starajcie się też usilnie o dary duchowe, a najbardziej o to, aby prorokować”. Wyraźnie wskazuje on na wagę i ciągłą aktualność tego szczególnego daru. Pastor, oprócz wielkiej zachęty do usilnego starania się o niego, uświadomił nam jak wielką odpowiedzialność niesie za sobą jego posiadanie i wypowiadanie słów w autorytecie Boga. Nie obyło się bez przestrzeżenia przed fałszywymi prorokami, których niestety było, jest i będzie dużo. Aby ich unikać, należy spojrzeć daleko za czyjąś służbę. Niestety zdarza się, że za pięknymi słowami wypowiadanymi rzekomo w autorytecie Boga stoi życiowy bałagan, co powinno być dla nas jasną wskazówką. Temat nie został wyczerpany i myślę, że kazanie było jedynie impulsem do dalszych i głębszych rozważań, które toczyły się jeszcze do późnych godzin przy herbacie i przekąskach w klubie na dole.

