Duszpasterstwo Akademickie Kościoła Zielonoświątkowego „PETRA” Warszawa – brzmi poważnie, wręcz groźnie, ale… „Co to tak naprawdę jest?”, „O co chodzi?” – często słyszę od osób. którym opowiadam o swojej służbie.
Jako jeden z Liderów „Petry” chciałbym w tym artykule przybliżyć wszystkim czytelnikom nasze plany, cele, wizje i marzenia. Dla mnie osobiście Petra to przede wszystkim PRZESTRZEŃ, to SPOŁECZNOŚĆ, na płaszczyźnie której z Bożą pomocą i błogosławieństwem oraz przy maksymalnym zaangażowaniu każdego z uczestników chcielibyśmy jako liderzy realizować cały szereg projektów. Ich głównym celem jest kształtowanie duchowej tożsamości studentów, tak aby każdy z nich żył ogromna pasją dla Boga i miał realny wpływ na kształtowanie w Boży sposób swojego otoczenia. Naszą wizję wprowadzamy w życie poprzez realizowanie konkretnych celów.

Pierwszym celem jest inwestycja w duchowy rozwój każdego petrowicza: pragniemy, aby studenci ciągle wzrastali w wierze i poznaniu naszego Pana, dążyli do ustawicznego uświęcenia i otrzymywali dary Ducha Świętego. Realizujemy ten cel przede wszystkim poprzez cotygodniowe wtorkowe nabożeństwa studenckie. Jak wyglądają? Po prostu przyjdź i zobacz! Od kilku lat w ramach naszej służby działają też z powodzeniem grupki domowe. Kameralne spotkania (8-10 osób) to doskonała sposobność do pogłębienia wiedzy i relacji z Bogiem, trwania w modlitwie wstawienniczej, dzielenia się świadectwami dnia codziennego, rozważania Słowa Bożego werset po wersecie. To także okazja, aby przełamywać samego siebie i tremę: w mniejszym gronie łatwiej nawiązać bliskie relacje, poznać się z rówieśnikami, zapoczątkować przyjaźnie na całe życie. Często wspólny posiłek to okazja do sprawdzenia talentów kulinarnych naszych petrowiczów.
Jako liderzy zdajemy sobie sprawę, iż strategicznym elementem naszej służby jest aspekt ciągłości liderstwa. Petra to grupa o wielkiej dynamice wzrostu (ostatnie spotkania to ponad 70 osób) oraz olbrzymiej rotacji – co roku pojawiają się nowe osoby, ale też i znikają studenci kończący studia i przygodę w stolicy. Dlatego też z grona studentów uczestniczących w naszym petrowym życiu chcemy „wyławiać” (i już to robimy!) osoby, które swoją postawą i zaangażowaniem, jak również określonymi cechami chcą służyć jako liderzy. Doskonałą okazja i „poligonem doświadczalnym” dla każdej ze stron są wyżej opisane grupki domowe oraz służby, gdzie można doskonalić umiejętności prowadzenia grupy.
Pragniemy motywować naszych studentów do ciągłej chrześcijańskiej aktywności – aktywności, która przeradza się w konkretne działanie. Usługiwanie zarówno w społeczności petrowej (np. przygotowywanie sali, szatnia, głoszenie słowa, uwielbienie), jak również na terenie lokalnego zboru. Nie kładziemy nacisku na konkretne służby czy czynności, ale pragniemy wskazać konieczność działania, wyrobienia w każdym z nas postawy sługi oraz naukę odpowiedzialności za powierzone zadania. Petrowicz to niekoniecznie aktywista – ale zawsze sługa.

Skuteczna ewangelizacja środowisk akademickich to nasza misja i nasze marzenie. Pragniemy wskazywać warszawskim studentom na Jezusa. W tym celu organizujemy szereg spotkań okolicznościowych i „nietypowych”, takich jak Walentynki czy adwentówka. Regularnie bierzemy też udział w Warszawskich Juwenaliach. Chcemy też kontynuować naszą akcję Dokarmienie.com Pragniemy być widoczni i rozpoznawalni na warszawskich uczelniach, chcemy docierać do akademików i domów studenckich i zarażać naszą pasją ich mieszkańców.

Jako młodzi ludzie z różnych rejonów Polski chcemy się nawzajem poznawać i integrować. Przede wszystkim zależy nam na propagowaniu kultury spędzania czasu w sposób ciekawy, niebanalny, często wręcz pozytywnie szalony, w gronie ludzi ewangelicznie wierzących, wyznających te same prawdy duchowe i standardy moralne. Realizacji tego celu służą takie cykliczne projekty jak studencka majówka, wspólne wyjazdy na zloty i konferencje, wycieczki czy też wyjścia do kina lub muzeum.
Czytelniku, aby nasza misja się powiodła, a wyznaczone cele zostały osiągnięte potrzebujemy przede wszystkim Bożego błogosławieństwa i Twojego wsparcia w modlitwie. Wierzę, że jest to wizja, za którą warto oddać życie – wizja, dla której chcę poświęcić każdą swoja wolną chwilę…

